Modele językowe potrafią dziś w kilka sekund wygenerować artykuł, opis produktu czy post w social mediach. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda dobrze: zdania są poprawne, styl płynny, tekst logiczny. Problem pojawia się wtedy, gdy zaczynamy czytać te treści uważniej.

Bardzo szybko okazuje się, że większość z nich brzmi… niemalże dokładnie tak samo. Pojawiają się w nich zdania, które może i brzmią profesjonalnie, ale w praktyce nie mówią niczego konkretnego. Typowe przykłady to:

  • „odpowiedź na potrzeby klientów”

  • „innowacyjne rozwiązania”

  • „kompleksowa oferta”

  • „wyjątkowe doświadczenie”

Każde z tych zdań jest językowo poprawne. Problem polega na tym, że pasuje do niemal każdej marki w niemal każdej branży. A jeśli zdanie pasuje wszędzie, to jest pozbawione jakiejkolwiek wartości marketingowej.

Nie jest to przypadek. Modele językowe działają na zasadzie statystycznego prawdopodobieństwa – wybierają słowa i konstrukcje, które najczęściej pojawiają się w podobnym kontekście. W efekcie bardzo dobrze reprodukują to, co można nazwać bezpiecznym językiem marketingu. Czyli dokładnie to, czego w marketingu robić się nie powinno. Stąd – poniżej wrzucam prompt, który pomoże wam odsiać najbardziej rażące banały i truizmy z tekstów.

Coelho alert, czyli jak nie pisać pustych głupotek

Jednym ze sposobów radzenia sobie z tym problemem jest potraktowanie modelu językowego nie jako autora tekstów, ale jako narzędzia krytycznego. Zamiast prosić AI o napisanie kolejnego artykułu, można poprosić je o coś innego: o wykrycie miejsc, w których tekst zaczyna brzmieć jak marketingowy truizm. To właśnie robi „Coelho alert”. Nazwa jest oczywiście żartobliwa, ale dobrze oddaje sedno problemu. Chodzi o zdania, które brzmią mądrze, ale w praktyce znacza nic, niewiele lub prawie nic.

Poniższy prompt pozwala je szybko znaleźć i oznaczyć. Miłego sprawdzania!

Prompt:

COELHO ALERT

Instrukcja wstępna
Przeanalizuj poniższy tekst bardzo dokładnie pod kątem banałów, marketingowych oczywistości oraz pseudofilozoficznych „mądrości”.
Twoim zadaniem jest krytyczna analiza językowa, a nie poprawianie stylu.

Szukaj szczególnie zdań lub fragmentów, które:

  • brzmią jak cytaty motywacyjne
  • sprzedają oczywistość jako insight
  • są zbyt ogólne i nic konkretnego nie mówią
  • używają wielkich słów bez stojącej za nimi treści
  • brzmią jak tani slogan marketingowy
  • mogłyby pojawić się na kubku z cytatem na biurku 10-latki
  • brzmią jak LinkedIn-owa pseudo-mądrość
  • zastępują konkret abstrakcją w uduchowionym stylu

Krok 1: Oznaczanie w tekście
Oznacz każdy banalny fragment tak:
[COELHO ALERT | poziom X]
gdzie:

  • Poziom 1: Lekki banał – zdanie brzmi ogólnie, ale nie jest całkowicie puste.
  • Poziom 2: Wyraźny banał – fraza marketingowa lub oczywistość udająca insight.
  • Poziom 3: Czysty Coelho – pseudofilozofia lub zdanie kompletnie pozbawione treści.

Krok 2: Raport
Następnie przygotuj raport. Dla każdego oznaczonego fragmentu podaj dokładnie w tej kolejności:

  1. Cytat z tekstu(dosłowny).
  2. Poziom banalności(1–3).
  3. Dlaczego to banał(konkretnie językowo, wybierz z przykładów lub podobnych):
    • brak informacji
    • abstrakcja zamiast faktu
    • slogan marketingowy
    • pseudointelektualna metafora
    • oczywistość sprzedana jako odkrycie
  4. Propozycja poprawy(jedna z dwóch):
    • wersja bardziej konkretna (zachowując styl autora)
      lub
    • rekomendacja: usunąć zdanie.

Zasady analizy

  • Analizuj bardzo dokładniecały tekst.
  • Nie wygładzaj tekstu.
  • Nie rób go bardziej „ładnym”.
  • Nie poprawiaj literatury ani stylu.
  • Zachowuj styl autora.
  • Celem jest wyłącznie usunięcie banału, nie redakcja.

Jeśli w tekście nie ma banałów, napisz dokładnie:
Brak Coelho alertów.