Reklama i syndrom ATFPB

Krótka, paranaukowa analiza syndromu ATFPB – choroby (jak sądzę) często występującej w środowisku twórców reklamy, zwłaszcza wśród kreatywnej części pracowników tej branży: copywriterów, art directorów, group headów, dyrektorów kreatywnych itp. Źródło i przenoszenie choroby Przenoszona drogą papierową lub elektroniczną jako bakteria obecna w briefach kreatywnych kampanii reklamowych. Bakteria wraz z briefem przechodzi „z rąk do […]

Copywriter od 2005 roku. M.in.: DDB Warszawa, Tipping Sprung (NYC). W międzyczasie; redaktor, wydawca, creative group head itp. Obecnie właściciel agencji brandingowej NIPO.PL.

Krótka, paranaukowa analiza syndromu ATFPB – choroby (jak sądzę) często występującej w środowisku twórców reklamy, zwłaszcza wśród kreatywnej części pracowników tej branży: copywriterów, art directorów, group headów, dyrektorów kreatywnych itp.

Źródło i przenoszenie choroby
Przenoszona drogą papierową lub elektroniczną jako bakteria obecna w briefach kreatywnych kampanii reklamowych. Bakteria wraz z briefem przechodzi „z rąk do rąk” zarażając wszystkich czytających brief.

Stadium 1 choroby
Odprawa, briefieng, ewentualnie innego typu spotkanie propagandowo/motywujące kreatywnych do wzmożonej pracy. Spotkania te można streścić w słowach „Zróbcie coś zajebistego!”. To stadium choroby jest jeszcze bezobjawowe.

Stadium 2 choroby
Pierwsze objawy: nerwica, wzmożone palenie papierosów, tudzież korzystanie z innych używek. W przypadkach zaawansowanych objawia się dodatkowymi briefingami propagandowo/motywującymi i jeszcze większym stresem.

Stadium 3 choroby
Następuje po wysłuchaniu diagnozy dyrektora kreatywnego, że projekt nie jest dość „twisted”, „catchy”, że jest juniorski, zbyt prosty, że nie zdobędziemy nim żadnej nagrody i w ogóle jest do bani. To stadium choroby obfituje myślami o rzuceniu pracy i rozpoczęciu prostego życia – np. motywuje do złożenia CV na posadę pastuszka w jakiejś niewielkiej wiosce w górach. Finalnie objawia się jeszcze większą liczbą pracy, nerwów i wspomagaczy.

Stadium 4 choroby
Chwilowe osłabienie działania choroby po triumfalnych słowach dyrektora kreatywnego „Macie to!”. Objawami jest głęboka ulga, czasowe odstawienie używek i myśli o zmianie pracy.

Stadium 5 choroby
Zbyt skomplikowane i zmienne żeby je opisywać, zależy bowiem od opinii klienta o koncepcjach. Objawy mogą być wszelakie – do totalnego doła po górnolotny entuzjazm.

Stadium 6 choroby – finalne – syndrom ATFPB
Przychodzi po wprowadzeniu poprawek przez klienta. Stadium 6 najbardziej zauważalne w dniu premiery reklamy. Nie zawsze objawia się syndromem ATFPB, jest to jednak częsty przypadek.

Sam syndrom ATFPB werbalizuje się podczas oglądania „swojego” billboardu/spotu TV/innych formatów. Objawy zbliżone są u wszystkich chorych, bez względu na agencję-nosicielkę. W niektórych przypadkach towarzyszą mu słowa; „O kurwa!”, ale tylko u młodych osobników; nie występują one u osób uodpornionych, które wielokrotnie przechodziły już syndrom ATFPB. Sam syndrom ATFPB to po prostu nieskomplikowana refleksja; „A Takie Fajne Pomysły Były”. Miłego chorowania!

Tagi:

POST A COMMENT

You must be logged in to post a comment.

KONTAKT

telefon: 502 259 969 (mam zablokowane rozmowy łączące się z numerów zastrzeżonych)
e-mail: banasik @ g.pl adres: ul. Gutta 1/18 | 02-777 Warszawa

web 2.0:
facebook: oficjalnie | prywatnie
inne: LinkedIn | goldenline | twitter | Pinterest

Na bieżąco obserwuj zmiany na stronie za pomocą czytnika RSS:

CV

Słowo klucz: anonimowość. W sieci jest wszechobecna. Oraz: czysto pozorna.

Sam współpracuję z osobami, które dobrze znam
i których umiejętności jestem pewien. Dziwne więc by było, gdybym ukrywał swoje doświadczenie. Zwłaszcza, że prowadzę działalność gospodarczą, więc informacje na mój temat i tak są publiczne.

Moje CV można obejrzeć na tych portalach:
goldenline
Albo pobrać w formacie pdf stąd: CV

BRANDING

12 lat w mediach. 9 lat w reklamie. Miałem dość czasu, aby poznać znakomitych grafików, artów, ilustratorów, accountów i web designerów.

Z kilkoma nadal z przyjemnością współpracuję. Dzięki nim mogę realizować projekty daleko wykraczające poza czysty copywriting.
W zasadzie: jako agencja brandingowa możemy kompleksowo realizować zlecenia reklamowe; od pojedynczego logotypu, przez reklamy prasowe, BTL aż po pełny branding marek i firm.

branding