Copywriting – etapy

Czyli dlaczego jest „długo i drogo”? A tak naprawdę nie jest ani długo, ani drogo. Jest za to dobrze i dokładnie. Ale żeby ocenić to, jak dokładnie, warto przeczytać poniższy tekst, czyli schemat tworzenia tekstów reklamowych. W moim przypadku opiera się na takich etapach: 1. Tekst surowy. Jest to pierwsze podejście do tekstu, które przede […]

Copywriter od 2005 roku. M.in.: DDB Warszawa, Tipping Sprung (NYC). W międzyczasie; redaktor, wydawca, creative group head itp. Obecnie właściciel agencji brandingowej NIPO.PL.

Czyli dlaczego jest „długo i drogo”? A tak naprawdę nie jest ani długo, ani drogo. Jest za to dobrze i dokładnie. Ale żeby ocenić to, jak dokładnie, warto przeczytać poniższy tekst, czyli schemat tworzenia tekstów reklamowych. W moim przypadku opiera się na takich etapach:

1. Tekst surowy. Jest to pierwsze podejście do tekstu, które przede wszystkim jest pomysłem, stylem i merytoryką. Na tym poziomie zakładam nanoszenie uwag i poprawek, więc tutaj jeszcze mogą się zdarzyć literówki – po prostu, nie ma sensu korygować tekstu, który po uwagach może się znacznie zmienić.

2. Poprawki. Odbieram uwagi i poprawki od klienta, wprowadzam je i jeśli jest ich dużo – przesyłam tekst jeszcze raz do akceptacji. Jeśli jest ich niewiele; raz jeszcze czytam tekst i szlifuję drobiazgi po mojej stronie.

3. Pierwsza korekta tekstu. Na tym etapie wysyłam tekst do zewnętrznego korektora, aby się upewnić, czy nie ma w nim literówek… ale nie tylko. Ja piszę reklamowo – takie jest moje zadanie. Korektor z kolei ma za zadanie zaproponować tekst jak najbliższy kanonom literackiego, polskiego języka. Po korekcie dostaję od niego tekst w trybie podglądu zmian i analizuję, jakie frazy zasugerował napisać „mniej reklamowo”. Większość z tych poprawek odrzucam, ważniejsze jest dla mnie, aby tekst się dynamicznie czytał, niż aby był pisany idealną, klasyczną, ale też nudną polszczyzną.

Przykład takiej poprawki:
Moja wersja:
W efekcie, musisz szybko i skutecznie wykorzystać wszystkie punkty interakcji… – mocno brzmiąca wypowiedź.
Propozycja zmiany korektora:
A zatem trzeba szybko i skutecznie wykorzystać wszystkie punkty interakcji… – bardziej miękko, bardziej klasycznie, ale przez to: nudniej. Dlatego większość uwag korektora co do stylu odrzucam. Ale gdy trafiają się poprawki, które wg. niego sprawiają, że styl jest czystszy, a jednocześnie; nie psują one jego marketingowej siły, wówczas takie uwagi akceptuję.

Przykład takiej poprawki:
Moja wersja:
W chwili, gdy wyjdzie z naszego sklepu bez zakupu…
Propozycja zmiany korektora:
Klient, który wyjdzie z naszego sklepu bez zakupu…
Zasadniczo obie formy są poprawne, ale w tym przypadku – tekst po sugestii korektora brzmi zgrabniej. Więc tę poprawkę zaakceptowałem.

4. Druga korekta tekstu
Jeśli jest czas, tekst po korekcie korektora drukuję sobie jeszcze raz i wówczas nanoszą moją, własną, finalną korektę. To jest już korekta czysto „dmucham na zimne”, żeby mieć pewność, że z kolei po naniesieniu poprawek korektora, nie pojawiła się jakaś niezręczność. To właśnie zapowiedziana w ofercie, druga korekta tekstu.

5. Finalny tekst
Po tym całym zamieszaniu tekst trafia na stronę lub do ulotki. Jeśli realizuję kompleksowe materiały BTL, to wówczas już na wydruku ulotki prowadzona jest jeszcze jedna lub dwie korekty, ale…. to już osobna sprawa.

Tryb ekspresowy

Gdy dostaję sygnał, że tekst jest potrzebny szybciej; wówczas mogę zrezygnować z korekty zewnętrznego korektora. Wtedy osobiście sprawdzam go dokładniej, zarówno przed wysłaniem do akceptacji, jak i później, po odebraniu zaakceptowanego lub naniesieniu poprawek.

Ufff, rozpisałem się. Ale myślę, że to może się przydać na przyszłość. Copywriting to nie tylko „skrobnij coś”; to także sporo pracy zapleczowej i redakcyjnej. Bo chyba nikt nie chciałby mieć głupiego babola na oficjalnej stronie firmy, prawda?

Tagi: , ,

2 Trackbacks

  1. […] Polecane na blogu: Copywriting to nie pisanie wierszy | Copywriting – etapy […]

  2. […] Polecane z bloga: Copywriting – etapy […]

POST A COMMENT

You must be logged in to post a comment.

KONTAKT

telefon: 502 259 969 (mam zablokowane rozmowy łączące się z numerów zastrzeżonych)
e-mail: banasik @ g.pl adres: ul. Gutta 1/18 | 02-777 Warszawa

web 2.0:
facebook: oficjalnie | prywatnie
inne: LinkedIn | goldenline | twitter | Pinterest

Na bieżąco obserwuj zmiany na stronie za pomocą czytnika RSS:

CV

Słowo klucz: anonimowość. W sieci jest wszechobecna. Oraz: czysto pozorna.

Sam współpracuję z osobami, które dobrze znam
i których umiejętności jestem pewien. Dziwne więc by było, gdybym ukrywał swoje doświadczenie. Zwłaszcza, że prowadzę działalność gospodarczą, więc informacje na mój temat i tak są publiczne.

Moje CV można obejrzeć na tych portalach:
goldenline
Albo pobrać w formacie pdf stąd: CV

BRANDING

12 lat w mediach. 9 lat w reklamie. Miałem dość czasu, aby poznać znakomitych grafików, artów, ilustratorów, accountów i web designerów.

Z kilkoma nadal z przyjemnością współpracuję. Dzięki nim mogę realizować projekty daleko wykraczające poza czysty copywriting.
W zasadzie: jako agencja brandingowa możemy kompleksowo realizować zlecenia reklamowe; od pojedynczego logotypu, przez reklamy prasowe, BTL aż po pełny branding marek i firm.

branding