Advertorial opisuj?cy kulisy kr?cenia spotu TV z ma?ym „prezesem”. Tekst przygotowany dla Nestlé z przeznaczeniem do publikacji w prasie kobiecej.
brief: ?artobliwie, lekko, ale bez wariactw
target: B2C, rodzice ma?ych dzieci
rok: 2006
agencja: Rapp Collins Polska (grupa DDB Warszawa)


Dwa dni na czworaka

Dzieciom mo?e si? wydawa?, ?e ca?y ?wiat kr?ci si? wokó? nich. I czasem rzeczywi?cie tak jest: kilkadziesi?t osób dwoi si? i troi, by uszcz??liwi? jednego male?kiego Prezesa. Filozofia firmy Nestlé „Najwa?niejsze jest dziecko” podczas kr?cenia telewizyjnej reklamówki nabiera ca?kiem nowego wymiaru.

Kr?cenie filmu to powa?na… zabawa.

Przygotowanie scenografii, o?wietlenia, sprz?tu. Ci??ka praca licznego zespo?u – re?yser, asystent, d?wi?kowcy, aktorzy, kamerzy?ci, fotograf. Oczy wszystkich skierowane s? na dziecko. To wokó? niego wszystko dzi? si? kr?ci, to dla niego si? tutaj znale?li?my. To jego kaprysom wszyscy musimy si? podporz?dkowa?. Królem planu jest nasz Prezes.

Pojawiaj? si? zaskakuj?co trudne pytania. Trzeba szybko znale?? na nie odpowiedzi. Jak nak?oni? dziecko do raczkowania w kierunku kamery? Mo?na go kusi? koralikami. Jak wywo?a? u?miech na jego twarzy? Na przyk?ad… szczekaj?c. Ale nie tylko. Cymba?ki, b?czek, laleczki, zabawki, rowerek – wszystkie metody s? dozwolone by rozbawi? ma?ego bohatera

Jak dzieci!

B?c! Wywrotka. Trawa na szcz??cie jest mi?kka. Ale i tak wszyscy si? martwimy, czy nasz Prezes nie straci dobrego humoru. Mamy wprawdzie jeszcze jedno dziecko na wypadek, gdyby Prezes odmówi? wspó?pracy. Teoretycznie wi?c jeste?my przygotowani. Jak si? okazuje – nie do ko?ca. Akurat dzisiaj obaj mali aktorzy nie s? g?odni. A przecie? jeszcze na chwil? przed rozpocz?ciem zdj?? rodzice obu dzieciaków zapewniali nas, ?e s? to straszne rozrabiaki i ?akomczuchy. Dzieciaki rzeczywi?cie maj? niespo?yte si?y – chc? si? bawi?, bawi? i… bawi?.

Wszyscy po kolei za nimi biegamy, rozmawiamy, bawimy si? misiami, pieskami i innymi zabawkami. W sumie to mi?e… znów poczu? si? jak dzieciak. Rzeczywisto?? jest jednak dla nas okrutna. Dwa dni na czworakach to zaj?cie ponad si?y doros?ego cz?owieka.

Wszystko w r?kach prezesa

Koniec drugiego dnia zdj??. Wszyscy s? ju? zm?czeni, a nasz Prezes systematycznie rozlewa mleko, wyg?upia si? podczas karmienia. Ca?e to zamieszanie kojarzy mu si? bardziej z zabaw? ni? posi?kiem. A nam jest potrzebne jeszcze tylko jedno uj?cie – jak Prezes, bez pomocy kogokolwiek, si?ga po kubeczek Nestlé Junior.

Nagle dziecko samo wyci?ga r?czki. Wstrzymujemy oddech. Milknie nawet re?yser. Prezes si?ga po kubek. Uda?o si?! Zm?czonemu, wybieganemu i wybawionemu maluchowi wreszcie zachcia?o si? pi?. Nagrywamy ostatnie sekundy filmu, gratulujemy sobie wszyscy i oddychamy z ulg?: – Prezes jest naprawd? zadowolony!